Do czego może się przydać podwieszany sufit: historia pewnego remontu

Autor: Maria Szcześniak | Data: 15/05/2007 | Brak komentarzy

Więcej informacji znajdziesz na naszym nowym portalu Budowa i remont

Czym się różni budowanie w Polsce od budowania w Ameryce? – spytała mnie znajoma i po chwili sama odpowiedziała: Bo w Polsce budujecie tak, jakbyście sami mieli mieszkać w tym domu całe życie, a w USA ludzie wiedzą, że kiedyś trzeba się będzie przeprowadzić, więc nie murują „pancernych” ścian i sufitów, tylko stosują lekkie technologie budowlane. Tym bardziej, że nabywcy też zwracają uwagę na koszty adaptacji domu pod katem własnych potrzeb – im prościej, tym taniej.

O tym, że miała rację przekonałem się przy okazji remontu, który postanowił zrobić mój sąsiad. Po 15 latach mieszkania w standardowo zaprojektowanym szeregowcu typu Stolbud w ciągu dwóch godzin pozbył się niemal wszystkich ścianek działowych na parterze, tworząc połączone z kuchnią studio o powierzchni 60 m kw. Po ścianach pozostało mu jednak kilkanaście metrów kabli elektrycznych i telefonicznych z odpowiednią ilością puszek. Gdzie je schować? Odpowiedź była prosta – pod sufit.

Oprócz likwidacji ścian sąsiad sprawił sobie też kominek z funkcją nawiewu ciepłego powietrza, a także ogrzewanie podłogowe. Ta pierwsza inwestycja także wymagała rozprowadzenia po domu dużej ilości przewodów. Oczywiście poszły pod sufit.

Z drugą był pewien problem – położenie przewodów grzejnych na izolacji termicznej, a następnie zalanie ich betonową szlichtą spowodowało, że podłoga podniosła się o 10 cm. Dodatkowo schowanie wszystkich przewodów pod sufitem spowodowało jego obniżenie też o 10 cm. Na szczęście było z czego zdejmować – pomieszczenie miało w oryginale 280 cm wysokości. Ale o powieszeniu długiego żyrandola lepiej było zapomnieć.

Ktoś wówczas poradził sąsiadowi, by pomalował sufit białą farbą o lekkim satynowym połysku i skierował na niego oświetlenie boczne ze ścian. Efekt był doskonały. Podwieszany sufit zadziałał jak ekran i dzięki swej idealnej gładkości delikatnie rozpraszał światło po całym pomieszczeniu. Powstało wnętrze nie tylko funkcjonalne i łatwe do kolejnej przeróbki, ale też nowoczesne i eleganckie.

Przy tej okazji przekonałem się, jak niedocenianym elementem mieszkania bywa sufit. Zwykle jest traktowany jako przestrzeń całkowicie nieprzydatna, a jedyne do czego bywa wykorzystywany to wbicie haka do powieszenia żyrandola. Przypadek sąsiada udowodnił mi, że ta wielka płaska powierzchnia może pomieścić zarówno większość okablowania budynku, jak i ciągów wentylacyjnych czy grzewczych. A dodatkowo można ją tak zakomponować, by nadała niepowtarzalny charakter całemu pomieszczeniu.

Technologia podwieszanych sufitów jest przecież znana na świecie od wielu lat, a ilość systemów takich firm jak Knauf jest w stanie odpowiedzieć na niemal każdą potrzebę klienta. Trzeba tylko znaleźć własny pomysł na jej wykorzystanie.

Technorati tags: , , , , ,

Kategorie: Knauf, płyty gipsowe, sucha zabudowa, projekty wnętrz, szkolenia, wykonawcy, sufity podwieszane, kartongips

Drukuj

Montaż sufitu podwieszanego z płyt gipsowych - filmowy instruktaż ekspertów Knaufa

Autor: Maria Szcześniak | Data: 15/05/2007 | Komentarzy: 8

Technorati tags: , , , , ,

Kategorie: Knauf, płyty gipsowe, sucha zabudowa, projekty wnętrz, szkolenia, wykonawcy, sufity podwieszane

Drukuj

Jeden materiał, różne efekty: sufit podwieszany

Autor: Maria Szcześniak | Data: 15/05/2007 | Brak komentarzy

Więcej informacji znajdziesz na naszym nowym portalu Budowa i remont

Technorati tags: brak tagów

Kategorie: Knauf, płyty gipsowe, sucha zabudowa, projekty wnętrz, szkolenia, wykonawcy, sufity podwieszane

Drukuj