Autor: Maria Szcześniak | Data: 26/06/2007 |
Brak komentarzy
Więcej informacji znajdziesz na naszym nowym portalu Budowa i remont
Specjalista od strategii marketingowej firm i pierwszy w Polsce człowiek który postanowił zbudować pływający dom. Kamil Zaremba z Wrocławia jest dziś guru alternatywnego budownictwa w naszym kraju. Po niemal trzech latach walki z urzędami, dziesiątkach ekperymentów i prób z materiałami i konstrukcjami jest już bliski osiągnięcia celu. Jego dom na wodzie - którego projekt został zaprezentowany na konkursie architektonicznym pod patronatem firmy Knauf - jest już w budowie. Kamil Zaremba udzielił wywiadu dla www.knaufblog.pl.
Czy Pana pomysł oznacza rewolucję w budowaniu domów w Polsce?
KZ: Na razie wszyscy mi się przyglądają, czy zatonę w swoich marzeniach. Ale mam już listę 40 osób, zainteresowanych budową domu na wodzie. Czekają, aż mi się uda.
Jakie są największe przeszkody?
KZ: Pokonałem już niemal wszystkie, opisałem to szczegółowo w moim dzienniku budowy. Został mi już tylko jeden kwit do zdobycia - zgoda dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej na dzierżawę “gruntu pokrytego wodami”.
Dlaczego dyrektor nie chce udzielić zgody?
KZ: Zapewne boi się precedensu. W Polsce nie ma przepisów regulujących mieszkanie na wodzie. W przeciwieństwie do zwykłego zezwolenia na budowę, które urząd musi wydać obywatelowi po spełnieniu przez niego określonych warunków, w tym wypadku nie ma takiego obowiązku. Może mi wynająć nabrzeże, ale nie musi.
Jak to uzasadnia?
KZ: Dyrektor twierdzi, że mój dom będzie blokował swobodny przepływ wody w Odrze. Tłumaczyłem, że mosty też blokują, ale w odpowiedzi usłuszałem, że mosty to inwestycja publiczna, a mój dom taką nie jest.
Jaka jest więc szansa na zwodowanie domu w tym roku?
KZ: Nadzieja jest, bo posuwamy się w rozmowach. Ale muszę trzymać nerwy na wodzy i prowadzić politykę, bo przecież zawsze można wręczyć mi decyzję odmowną motywując to na przykład bezpieczeństwem powodziowym. A od tego nie ma odwołania.
Porozmawiajmy o Pana domu. Jaka będzie jego powierzchnia i koszt budowy?
KZ: Dom będzie miał 220 metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej i 107-metrowy taras górny. Na pytanie o koszt budowy zwykle nie odpowiadam, ale mogę zdradzić, że zamknie się on w granicach 1200-1500 zł za metr kwadratowy. Odpadają koszty działki.
Chce Pan zaparkować swój dom w okolicach wrocławskiej starówki. Ile kosztują mieszkania w tym miejscu?
KZ: Powyżej 10 tysięcy złotych za metr kwadratowy. A działek budowlanych w tej okolicy już nie ma. Zgłosiłem do dyrektora RZGW kilka możliwych lokalizacji, chociaż oczywiście najbardziej zależy mi na reprezentacyjnym miejscu w okolicach mostu Grunwaldzkiego.
Kiedy więc wodowanie?
KZ: Raczej na jesieni. Jesteśmy trochę ograniczeni technologią - pływający fundament domu będzie wykonany z betonu. Specjaliści twierdzą, że gorące lato nie sprzyja odpowiedniemu dojrzewaniu betonu, więc termin się przesunął. Wcześniej planowałem wodowanie w lipcu, na Dni Wrocławia.
A reszta konstrukcji - czy jest już gotowa?
KZ: Szkielet domu będzie ze stali - elementy powstają w kilku ślusarniach i stoczni rzecznej we Wrocławiu. Pokrycie z płyt stalowych wypełnionych ocieplającą pianką. To gotowe elementy.
Czy w środku domu zastosuje Pan technologię suchej zabudowy?
KZ: Płyt gipsowych raczej nie, bo konstrukcja będzie jednak narażona na pewne naprężenia - w końcu to pływający dom. Natomiast w łazienkach zastosujemy płytę cementową Aquapanel Knaufa, ze względu na jej wytrzymałość i odporność na wodę.
Dziękuję za rozmowę.
Technorati tags: architekci, dom na wodzie, konkurs, nowoczesne technologie budowlane, płyta Aquapanel, tanie budownictwo
Kategorie: Knauf, płyty gipsowe, sucha zabudowa, projekty wnętrz, architekci, wykonawcy, ściany działowe
Drukuj