Kiedy znikną pozwolenia na budowę i użytkowanie budynków?

Autor: Maria Szcześniak | Data: 18/02/2008 | 1 komentarz

Więcej informacji znajdziesz na naszym nowym portalu Budowa i remont

Nikt nie policzył dotąd kosztów biurokracji zawartej w cenie domu, ale nie ma wątpliwości, że są one spore. Dziś od urzędników zależy, kiedy inwestor będzie mógł rozpocząć budowę i kiedy zasiedli postawiony budynek. Chociaż czasem taka zgoda sprowadza się do sprawdzenia, czy zostały dostarczone wszystkie wymagane dokumenty, procedury trwają miesiącami.

Do połowy br. Ministerstwo Infrastruktury ma przygotować projekt ustawy, której celem jest zlikwidowanie obydwu tych barier w budownictwie. Nowe prawo weszłoby w życie zapewne w 2009 roku, więc przyszłoroczny sezon budowlany zaczęlibyśmy już bez zezwoleń na budowę. Jak więc będą wyglądały nowe procedury?

Najważniejszym dokumentem byłaby - na wzór niemiecki - zgoda urbanistyczna, określająca rodzaj budynku, jak może powstać na działce. Po uzyskanie takiej zgody inwestor mógłby już zamawiać projekt budowlany i na 30 dni przed rozpoczęciem budowy powinien poinformowac sąsiadów o planowanej inwestycji. Jeżeli w ciągu 30 dni nikt nie zgłosi uwag ani sprzeciwu, budowa może ruszać.

Zdaniem ekspertów, w niektórych sytuacjach dzięki nowemu prawu czas rozpoczęcia inwestycji będzie mógł ulec przyśpieszeniu nawet o kilkanascie miesięcy. Kolejne miesiące inwestorzy mogliby zyskać po likwidacji pozwoleń na użytkowanie budynków. Tu jednak ministerstwu może być trudniej przeprowadzić zmiany. Zdaniem przedstawicieli nadzoru budowlanego jednoczesna likwidacja zezwoleń na budowę i użytkowanie obiektów może niekorzystnie wpłynąć na bezpieczeństwo nowo budowanych domów.

Technorati tags: ,

Kategorie: Knauf, prawo budowlane

Drukuj