Prowadnice podtynkowe - niezbędny warunek, by ściany były proste
Autor: Maria Szcześniak | Data: 5/09/2008 | Komentarzy: 5
Więcej informacji znajdziesz na naszym nowym portalu Budowa i remont
Jeden z Czytelników bloga Knaufa, Greg, zwrócił mi niedawno uwagę, że film o sztuce tynkowania promuje niepoprawną technikę tynkowania, mianowicie bez prowadnic podtynkowych. Jak twierdzi Greg, słusznie zresztą, zastosowanie prowadnic to jedyna metoda na zlicowanie powierzchni dookoła otworów oraz położenie tynku równo, szczególnie w wewnętrznych narożach oraz na sufitach.
- Nakładając tynk agregatem nakładamy go wszędzie taką samą ilość (przynajmniej tak powinno się to robić) i tynk będzie w miarę równy tylko w przypadku porządnie zbudowanego domu - czyli równe ściany trzymające pion i poziom - pisze Greg. - Pracuję na różnych budowach (głównie bud. jednorodzinne) od kilku lat i w swojej “karierze” porządnie i równo zrobione ściany widziałem może 3-4 razy. Na normalnej, polskiej budowie tynk służy do wyrównywania ścian źle wybudowanych przez murarzy. Nierówności w pionie dochodzą czasem i do 4-5 cm. Ekipy nie stosują prowadnic lub stosują je tylko w łazienkach, gdyż nie chce im się tego robić - to robota czasochłonna i wymagająca dokładności (za to potem mamy idealnie równe ściany). To wszystko wyjaśnia dlaczego tynki wykonywane z agregatu są zazwyczaj krzywe i nierówne.
Opinia Grega jest jak najbardziej prawdziwa. Oczywiście ekipa z filmu o sztuce tynkowania kładła tynk na równą ścianę - prowadnice nie były więc niezbędne. Postanowiłem jednak zastosowac się do rady Grega i znalazłem poniższy film pokazujący bardzo dokładnie tynkowanie maszynowe z użyciem prowadnic.
Technorati tags: Knauf Bauprodukte, tynki mineralne







